Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 czerwca 2015

Kiedy dowody ze świadków mogą być ograniczone do pisemnych oświadczeń?


Kilka dni temu została opublikowana księga pamiątkowa ku czci profesora Jerzego Rajskiego „The Challanges and the Future of Commercial and Investment Arbitration. Liber Amicorum Professor Jerzy Rajski.” Moim skromnym wkładem do tej publikacji jest artykuł o pisemnych oświadczeniach świadków w arbitrażu handlowym „Witness Statements in International Commercial Arbitration”. Jedną z kwestii, którą tam poruszam jest to, kto decyduje o tym, by dowód ze świadka był ograniczony wyłącznie do witness statement.

Pisemne oświadczenia świadków są często wykorzystywane w postępowaniach arbitrażowych. Ich zalety są oczywiste. Pozwalają one zaoszczędzić czas i koszty. Arbitrom ułatwiają zrozumienie stanu faktycznego, a pełnomocnikom stron ułatwiają przygotowanie do przesłuchania świadków oponenta. Najczęściej świadkowie, którzy przygotowali pisemne oświadczenia są przesłuchiwani na rozprawie. Nie zawsze jednak musi tak być. W niektórych przypadkach dowody ze świadków mogą być ograniczone do pisemnych oświadczeń. Kontrowersyjną kwestią jest kto może decydować o takim ograniczeniu. Istnieją w tym zakresie dwa stanowiska.

Każda ze stron decyduje
                            
Według pierwszego z nich każda ze stron, również ta, która złożyła pisemne oświadczenie świadka może zadecydować o jego dodatkowym przesłuchaniu na rozprawie. Na takim założeniu opiera się art. 8 ust.1 Regulaminu Postępowania Dowodowego IBA:

(…) Z zastrzeżeniem Artykułu 8 ust. 2 każdy świadek (na potrzeby niniejszego Artykułu termin ten obejmuje świadków co do faktów oraz wszystkich biegłych), stawi się w celu złożenia zeznania na Rozprawie Dowodowej, jeżeli o jego stawiennictwo wniosła którakolwiek ze Stron lub Zespół Orzekający. (…)

Podobne rozwiązanie przyjęto w § 33 ust. 8 nowego regulaminu Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej:

Zespół Orzekający decyduje o sposobie przeprowadzenia dowodu. Może zwłaszcza postanowić, że dowód ze świadka zostanie przeprowadzony dwuetapowo – na podstawie pisemnego oświadczenia świadka, a następnie przez uzupełniające przesłuchanie na rozprawie. Za zgodą stron Zespół Orzekający może przeprowadzić dowód ze świadka tylko na podstawie jego pisemnego oświadczenia.

Takie samo uregulowanie znajdziemy w art. 28 Regulaminu Sztokholmskiej Izby Handlowej (SCC):

(2) The testimony of witnesses or party-appointed experts may be submitted in the form of signed statements.
(3) Any witness or expert, on whose testimony a party seeks to rely, shall attend a hearing for examination, unless otherwise agreed by the parties.
Decyzja należy do drugiej strony
Zgodnie z drugim stanowiskiem o przesłuchaniu świadka, który przygotował pisemne oświadczenie decyduje zespół orzekający lub przeciwnik procesowy strony, która to pisemne oświadczenie złożyła. Strona, która złożyła pisemne oświadczenie świadka, nie ma wpływu na to czy świadek ten zostanie wezwany na rozprawę.
Takie stanowisko wyraża art. 20 ust. 4 regulaminu LCIA:
The Arbitral Tribunal and any party may request that a witness, on whose written testimony another party relies, should attend for oral questioning at a hearing before the Arbitral Tribunal
Mój pogląd
Uważam, że słuszne jest drugie stanowisko. Strona, która składa pisemne oświadczenia świadka nie powinna mieć wpływu na to, czy będzie on przesłuchany na rozprawie. Pisemne oświadczenie świadka powinno być szczegółowe i wyczerpujące. Należy działać w oparciu o założenie, że jeżeli druga strona nie będzie miała pytań do świadka to świadek nie będzie miał nic do dodania ponad to, co już napisał w swoim oświadczeniu. Pierwsze stanowisko prowadzi zaś do tego, że sąd arbitrażowy nie może bez zgody obu stron wezwać podjąć decyzji o niewzywaniu świadka na rozprawę nawet jeżeli z pisemnego oświadczenia wynika, że nie wniesie on niczego ważnego do wyjaśnienia sprawy. W ten sposób strona może torpedować postępowanie przedłużając czas jego trwania i zwiększając koszty. 

sobota, 5 lutego 2011

Arbitraż w trybie przyspieszonym


Kilka dni temu agencje prasowe doniosły, iż konflikt między wspólnikami koncernu paliwowego TNK-BP, BP oraz rosyjskim konsorcjum AAR ma być rozstrzygnięty przez sąd arbitrażowy.

Kancelaria reprezentująca BP, Linklaters, przesłała pismo do prawników AAR, Skadden, Arps, Slate, Meagher & Flom, z propozycją rozstrzygnięcia sporu w drodze „przyspieszonego” arbitrażu w Szwecji, zgodnie z umową wspólnikow TNK-BP.

Nie jest jasne, czy klauzula arbitrażowa w umowie wspólników przewiduje arbitraż ad hoc według zasad określonych szczegółowo przez strony, czy też arbitraż prowadzony będzie według Regulaminu arbitrażowego Instytutu Arbitrażowego przy Sztokholmskiej Izbie Handlowej. W tym drugim wypadku zastosowanie miałby ten oto regulamin.

Regulamin ów przewiduje m.in. iż:

- spory są rozstrzygane przez jednego arbitra;

- oprócz pozwu i odpowiedzi na pozew strony mogą złożyć tylko po jednym piśmie procesowym;

- rozprawa odbywa się tylko wtedy, gdy zażąda tego strona, lub jeśli arbiter uzna ją za konieczną;

- wyrok powinien być wydany w ciągu 3 miesięcy od wszczęcia postępowania arbitrażowego.

Zważywszy, iż „zwykłe” spory arbitrażowe trwają często kilka lat i są bardzo drogie, coraz większą popularnością cieszą się reguły przyspieszonego arbitrażu. Przyspieszoną ścieżkę arbitrażową przewidują m.in. Szwajcarski regulamin międzynarodowego arbitrażu oraz regulamin Sądu Arbitrażowego przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Niestety, regulamin najważniejszej polskiej instytucji arbitrażowej, tj. Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej, nie przewiduje takiej procedury. Procedura przyspieszona nie jest na pewno idealnym rozwiązaniem, lecz odpowiednie zapisy w regulaminie sądu arbitrażowego pozwalają stronom wybrać, czy wolą arbitraż szybszy i tańszy, czy też taki, który trwa dłużej i kosztuje więcej, ale za to pozwala na przedstawienie swoich racji w pełnym zakresie i rozstrzygnięcie sprawy przez panel trzech arbitrów.

wtorek, 18 maja 2010

Sądy arbitrażowe powinny uzasadniać i publikować postanowienia dotyczące wyłączenia arbitrów


W zeszłym tygodniu Gary Born, prawnik z kancelarii Wilmer Cutler, jeden z najbardziej uznanych na świecie specjalistów z dziedziny arbitrażu opublikował na blogu Kluwer Arbitration wpis pt. "Instytucje muszą publikować decyzje w sprawie wyłączenia arbitrów".

Gary Born wskazuje, iż jedną z podstawowych cech arbitrażu jest prawo stron do decydowania o tym, kto ma roztrzygnąć spór między nimi. Arbitrzy muszą spełniać kryteria niezależności i bezstronności. Jeżeli strona uważa, że któryś z arbitrów kryteriów tych nie spełnia, ma ona prawo złożyć wniosek o wyłączenie arbitra. Jest to jedno z fundamentalnych praw strony, nierozerwalnie związanych z arbitrażem. Bez przekonania stron o niezależności i bezstronności arbitrów arbitraż traci swoją legitymizację.

Autor zauważa, że choć większość regulaminów sądów polubownych milczy w kwestii, czy decyzja w sprawie wyłączenia arbitra powinna być poparta uzasadnieniem (a w niektórych przypadkach zaś wprost przewiduje się, że uzasadnienia nie sporządza się), to coraz większa liczba instytucji arbitrażowych decyduje się na uzasadnianie tych decyzji. Jak słusznie zwraca uwagę, praktyka polegająca na nieuzasadnianiu decyzji dotyczących wyłączenia leży głównie w interesie arbitra, którego dotyczy wniosek o wyłączenie. Celnie też wskazuje, iż "strony płacą znaczne kwoty instytucjom decydującym w kwestii wyłączenia arbitrów i nie jest właściwe odmawianie im informacji o przyczynach decyzji w tak kluczowej sprawie jak kwalifikacje danej osoby do bycia arbitrem".

Gary Born postuluje nie tylko, by powszechne stało się uzasadnianie decyzji w sprawie wyłączenia arbitrów, lecz również, by decyzje te były publikowane (przy zachowaniu zasad poufności). Publikacje te pozwoliłyby na stworzenie orzecznictwa, które określiłoby w bardziej precyzyjny sposób zasady dotyczące wyłączenia arbitrów. Byłaby to bardzo cenna informacja zarówno dla strony wnoszącej o wyłączenie arbitra, jak również dla strony przeciwnej. Publikacja orzecznictwa pozwoliłaby też na uniknięcie zbędnych sporów.

Postulaty Gary Borna są aktualne w Polsce. Zarówno regulamin Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej, jak też regulamin Sądu Arbitrażowego przy PKPP Lewiatan przewidują, iż postanowienie w kwestii wyłączenia arbitra nie musi zawierać uzasadnienia. W praktyce Rada Arbitrażowa Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej nie uzasadnia tych postanowień (w Sądzie Arbitrażowym przy PKPP Lewiatan nie złożono dotychczas żadnego wniosku o wyłączenie arbitra). Wprowadzenie uzasadnienia decyzji o wyłączeniu lub niewyłączeniu arbitra niewątpliwie przyczyniłoby się do zwiększania transparentności arbitrażu, a w konsekwencji do zwiększenia zaufania do tej metody rozwiązywania sporów.

Należy też zwrócić uwagę, iż żadne istotne racje nie stoją za tym, by organ, który decyduje w kwestii wyłączenia arbitra, ukrywał swoje motywy przed stronami. Jeżeli arbiter, którego dotyczy wniosek o wyłączenie, uważa, iż są podstawy do jego wyłączenia może ustąpić sam, nie czekając na decyzję odpowiedniego organu sądu arbitrażowego. Z przepisów KPC wyraźnie wynika, że ustąpienie nie oznacza, że żądanie wyłączenia było uzasadnione. Jeżeli zaś arbiter uważa, iż podstaw tych nie ma, powinien liczyć się z ryzykiem związanym z tym, iż organ instytucji arbitrażowej może mieć odmienne zdanie. Trzymanie w tajemnicy przyczyn decyzji odnośnie wyłączenia arbitra jest o tyle bezcelowe, iż jeżeli arbiter nie zostanie wyłączony przez sąd arbitrażowy, strona może złożyć odrębny wniosek o jego wyłączenie do sądu powszechnego. Postępowanie przed sądem powszechnym jest jawne, a więc wszystkie argumenty, które organ sądu arbitrażowego rozważał za zamkniętymi drzwiami, mają szanse być rozpatrywane publicznie. Oczywistym jest również, iż w każdym zaś przypadku interes strony, klienta sądu polubownego, by uzyskać informację dlaczego dana osoba została lub nie została wyłączona ze składu sądu polubownego, powinien stać wyżej od interesu arbitra, w tym by nikt nie dowiedział się jaka była podstawa jego wyłączenia, lub też na jakiej podstawie sąd arbitrażowy uznał, iż spełnia on wymogi bezstronności i niezależności.